spektakle

Ziemia obiecana

| Władysław Reymont

Adam Kupaj, Michał Bieliński, Konrad Michalak, fot. HaWa 
adaptacja:
Michał Kmiecik
reżyseria:
Remigiusz Brzyk
scenografia i kostiumy:
Iga Słupska, Szymon Szewczyk
muzyka:
Jacek Grudzień, Marcin Zorak Szymański
asystent reżysera:
Adam Kupaj
inspicjentka:
Agnieszka Choińska
premiera:
4 grudnia 2015 r., Duża Sala

W pozostałych rolach:

Robotnice: Agnieszka Choińska, Beata Łuczak, Krystyna Meczkulska, Bożena Kobierzycka
Robotnicy: Piotr Bruszewski, Michał Jeziorski, Mariusz Majak, Piotr Malec, Grzegorz Pawłowski
Adam Sobczyński, Marek Szymański, Marcin Zorak Szymański

 

Zobacz teledysk Ziemia obiecana do utworu Marcina „Zoraka” Szymańskiego.

  

Łódź jest, Łódź będzie!

Pan jej nie znasz!

 

Ziemia obiecana Władysława Stanisława Reymonta w realizacji Remigiusza Brzyka dedykowana jest Łodzi, jej potędze opisanej przez noblistę. Ludziom budującym swe marzenia kosztem tych, którzy marzeń mieć nie mogli. Łodzianom, którzy dali się pochłonąć miastu. Teraz i w przeszłości.

 

Obraz wypracowany w autentycznym kolektywie artystów i robotników sceny. Pierwsza sceniczna adaptacja kultowej powieści wierna pisarzowi. Tylko w Teatrze Nowym. W Łodzi. Obecność obowiązkowa.

 

Ziemia obiecana to opowieść o tym, jak rodzi się potwór. O rodzącym się mieście, rodzącym się przemyśle i krwiożerczym kapitalizmie. O przemysłowych potentatach i ich niewolnikach, którzy całymi wsiami ciągnęli do miasta, za pracą i polepszeniem swojej sytuacji. Wbrew obiegowej opinii bohaterem powieści Reymonta nie jest trzech młodych wilczków, którzy chcą wystartować własny biznes. Bohaterem Ziemi obiecanej jest Łódź, rodzące się miasto wielkich fabryk, wielkich fortun, wielkich pałaców i wielkiej nędzy. Potwór, który składa obietnicę lepszego życia i który nie jest w stanie jej spełnić. Spektakl w reżyserii Remigiusza Brzyka jest opowieścią o ostatnich chwilach tego świata. Na kartach powieści Reymonta, tak bezlitośnie portretującej „miasteczko Łódź”, wśród opisów nędzy i gniewu oderwanych od pługa chłopów, skąpanych we krwi fabrycznych maszyn, w pełnych arogancji monologach fabrykantów, da się słyszeć preludium „Łodzianki” z 1905 roku. Ziemia obiecana to spektakl o buncie, o niesprawiedliwości, która osiąga masę krytyczną i o świecie, który zaczyna trzeszczeć”. 

 

Michał Kmiecik, dramaturg

 

Fotorelacja z premiery

 

Czas trwania: 3 i pół godziny z przerwą

Sugerowany wiek odbiorcy powyżej szesnastu lat.

 

Nagrody:

• Złota Maska za najlepszy spektakl w sezonie 2015/2016
• ENERGIA KULTURY 2015 za najbardziej energetyzujące wydarzenie kulturalne roku

• najważniejsze wydarzenie grudnia 2015 roku w konkursie Łódzkie Sukcesu

 

Nominacje: 

• Iga Słupska i Szymon Szewczyk, autorzy scenografii, zakwalifikowali się do finału konkursu o Nagrodę Scenograficzną im. Jerzego Moskala, organizowanego przez Centrum Scenografii Polskiej oraz Oddział Muzeum Śląskiego w Katowicach. 

• do Plastrów Kultury przyznana przez portal „Plaster Łódzki” 

• do nagrody O 2015 przyznana przez jury portalu O.pl

***

Spektakl bierze udział w II edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”.

 

AUDIO       VIDEO

 

 

                             

 
 
 
 
 
***
Biorąc na warsztat powieść społeczną, Brzyk stworzył spektakl zaangażowany. Świetnym pomysłem było oddanie ról robotników ekipie technicznej - montażystom, garderobianym, inspicjentce, charakteryzatorce, rekwizytorowi. „Robotnicy teatru" nie są statystami. Kiedy Marek Szymański mówi kwestię chłopa, któremu fabryka "ugryzła nogi", jest w tym autentyzm, którego wyuczony aktor by nie osiągnął.

„Ziemia obiecana" zrealizowana jest rzetelnie, bez efekciarstwa i z szacunkiem dla tekstu. Spektakl trwa 3,5 godziny - dalsze skróty prowadziłyby do uproszczeń. Decydując się na konieczne cięcia, Kmiecik i Brzyk wybrali z powieści najbardziej reprezentatywne wątki. Zrezygnowali z tych, które się dublują, dobierając takie, które najlepiej pokazują rozwarstwienie społeczne, kontrasty i konfrontacje. Nie odebrali Reymontowi dowcipu - pomysłowo zrealizowana została scena pogrzebu Bucholca, w której narratorką jest Papuga fabrykanta (Wojciech Oleksiewicz), pokrzykująca: Kundel! Kundel!
 
 
 
***
Za znakomite uznać trzeba powiązanie robotników do jeszcze nie odwiniętych z folii sprzętów (które noszą), o których Muller (Dariusz Kowalski) mówi, że stoją nieużywane - ich praca pozbawiona jest użyteczności. Wdowa zaś powraca, jako milcząca zjawa, jako echo cierpiących - którym naznacza Borowieckiego. Takie posługiwanie się metaforami i znakami, ale też uruchamianie całej szerokości i głębokości Dużej Sceny, to ogromne walory „Ziemi...” Brzyka, który zbudował ją na mających wyraźny rytm scenach, z których każda ma swe zwieńczenie, wnosi nowe sensy do portretu łódzkiej zbiorowości i obrazu miasta. Dostaliśmy znakomity teatr, wolny od modnych dyskursów i terroru teorii, ujmujący estetyką.
 
 
 
***

Receptą na sukces Brzyka jest w dużej mierze udana praca zespołowa. Reżyser świetnie sprawdza się, pracując z aktorami oraz wszystkimi pionami realizatorskimi, o czym świadczy nie tylko dobry efekt finalny wieńczący okres prób, ale też gorące reakcje zespołu, który po premierze z entuzjazmem podrzucał reżysera na rękach do góry.

Zaangażowani do spektaklu zostali także pracownicy techniczni teatru, którzy pojawiają się na scenie jako robotnicy w fabryce. Na scenie zostają przez prawie cały czas trwania spektaklu, czyli ponad trzy godziny. Stanowi to nie tylko urozmaicenie ale również przypomina, że podstawą teatru jest zgrany zespół.

 

/ Róża Augustyniak, „Dziennik Teatralny" Łódź, 7 grudnia 2015