o teatrze

Adam Mortas

sylwetka maja 2015

Adam Mortas 

Teatr to mój drugi dom.

 

Granie jest dla mnie wskazane na scenie, niewskazane w życiu.

 

Jestem w Nowym drugi sezon i bardzo mi tu dobrze :)

 

Aktor jest po to, by pomóc reżyserowi zabrać widza do innego świata.

 

Gdybym nie był aktorem, pewnie nadal robiłbym wszystko żeby nim zostać.

 

Mój pierwszy raz na scenie: akademia z okazji 11 listopada w I LO w Łodzi, na której zaśpiewałem Obławę Jacka Kaczmarskiego.

 

Ze szkoły pamiętam zbyt wiele, żeby skupić się na konkretach. Ale jeśli trzeba, to wielu wspaniałych ludzi których poznałem, fuksówkę i miasto Wrocław.

 

Moje największe wyzwanie: zazwyczaj większe wyzwania dzielę na mniejsze części łatwiejsze do zrealizowania, ciężko mi wskazać konkretne.

 

Największy sukces: mam nadzieję jeszcze przede mną. Póki co dwie nagrody na Festiwalu Szkół Teatralnych i dwukrotny najlepszy debiut aktorski wg miesięcznika „Teatr”.

 

Rola marzeń: każda która stanowi dla mnie wyzwanie i motywację do pracy nad sobą.

 

Moja ulubiona kwestia: wiele zapadło mi w pamięć, ciężko przytoczyć konkretną.

 

Inspiracji szukam: nie muszę szukać, sporo ich wokoło.

 

Moim mistrzem jest każdy kto w danym momencie czymś mi zaimponuje i zmotywuje do działania.

 

Lubię, kiedy widz daje się wkręcić w świat, w który chcę go zabrać.

 

Pamiętam wpadkę: graliśmy spektakl w czasie meczu Euro 2012 Polska – Grecja i w dość traumatycznej scenie dobiegły nas okrzyki „k...wa goooool”. Nie było co zbierać.

 

Największy koszmar związany ze sceną: nie pamiętam, chyba póki co mnie omijają.

 

Aktorstwo nie jest dla ludzi pozbawionych dystansu do siebie i do świata.

 

Kiedy schodzę ze sceny, emocje opadają i wracam na ziemię.

 

Kiedy nie gram, to reżyseruję, śpiewam, piszę, remontuję domek na działce albo odpoczywam.

 

Tremę mam zazwyczaj mobilizującą.

 

Teraz pracuję nad Spowiedzią masochisty w Teatrze Nowym w Łodzi (premiera 16 maja) i nad debiutancką płytą z zespołem Encore. Można już zobaczyć teledysk do utworu Arkana blagi.

 

W domu… chwilowo bałagan ;)

 

Podstrona aktora